Co działo się w sierpniu?

dziewczyna pisząca w zeszycie

 

Uwielbiam posty z cyklu „Tu i teraz” i chciałabym mieć też coś podobnego na Ulepszalni. Myślę, że to będzie fajny sposób na podzielenie się z Wami wartościowymi rzeczami – które odkryłam, zobaczyłam, przeczytałam, przeżyłam

 

Ulubiony cytat

Skacz, a siatka zabezpieczająca się pojawi. Właśnie tak działałam cały sierpień i mam zamiar tą tendencję utrzymać. Bać się i robić!

 

Co oglądałam?

Odkryłam dwa fajne seriale: „Pazury” i „Witajcie w rodzinie” – oba do obejrzenia na Netflixie. Mimo, że uważam siebie raczej za osobę, która chętniej wybiera dramaty, kryminały i thrillery (tzn.łzy,tragedie i strach) to bardzo lubię nietypowe, trochę ironiczne poczucie humoru i oba te seriale naprawdę mnie rozśmieszyły. „Pazury” pochłonęłam w tydzień, a nie jestem osobą, która serial, który się jej podoba ogląda maniakalnie, po kilka odcinków na raz.

Obejrzałam też przepiękny film dokumentalny – „Embrace”. Jeśli jesteś osobą, która nie lubi czegoś w swoim ciele, wstydzi się pokazać w bikini, zakrywa nielubianą część ciała, nie lubi siebie na zdjęciach, chce schudnąć, przebywa na diecie – to proszę koniecznie zobacz „Embrace”.

 

Co przeczytałam?

W tym miesiącu z czytaniem bardzo u mnie słabo! Przez pierwsze 7 miesięcy tego roku przeczytałam 25 książek i to był dobry wynik. Ale w sierpniu ledwo wymęczyłam „Pracę głęboką” Cala Newporta, która niestety nie okazała się być zbyt praktyczna, na czym mi bardzo zależało. Chciałam dzięki wiedzy w niej zdobytej, poprawić to w jaki sposób pracuję, żeby to robić bardziej efektywnie, bez ulegania rozpraszaczom i skupiając się maksymalnie na priorytetach.

Obecnie czytam „Warsztaty stylu” Marii Młyńskiej, autorki bloga Ubieraj się klasycznie, ale to traktuję bardziej jak „przerabianie” niż czytanie samo w sobie.

U mnie w każdym roku mają miejsce takie miesiące czytelniczej posuchy i sierpień zdecydowanie do nich należał! Macie podobnie?

 

Do czego wróciłam?/ Co zaczęłam robić?

Wróciłam do codziennej sesji wdzięczności. Co wieczór z pomocą aplikacji Zest zapisuję kilka rzeczy za które tego dnia jestem wdzięczna. Wiem, że temat wdzięczności może się wydawać oklepany i męczący, ale docenianie tych małych rzeczy pomaga nam się trochę zakotwiczyć w rzeczywistości i nie podróżować w przeszłość i przyszłość. W stronę nieprzyjemnych wspomnień i przyszłych zmartwień.

I mega sukces – w końcu zaczęłam wstawać na budzik! Zdecydowanie pomogła mi w tym aplikacja AMdroid, która oprócz samego budzika daje możliwość wyznaczenia sobie porannego wyzwania, które trzeba wykonać, żeby wyłączyć budzik. Jest to rozwiązanie działania matematycznego, zeskanowanie kodu kreskowego danego produktu lub złapanie wifi w danym pomieszczeniu. Ja korzystam z drugiej opcji i żeby wyłączyć swój budzik muszę zeskanować kod kreskowy płynu do ust, który znajduje się w łazience. Po takim spacerku nie wracam już do ciepłego łóżka i zaczynam powoli działać. Zdecydowanie pomocne jest to, że podczas tego uciszania budzika, udaje mi się wyrwać mój mózg z toru myślenia „eee nie chce mi się, chce spać, wracam do łóżka!” i wrzucam go bardziej w kierunku „kurde no jestem wyspana, mogłabym już coś podziałać, w sumie szkoda mi czasu na wylegiwanie się w łóżku”. Jestem mega śpiochem i bez problemu przesypiam 10h dziennie i więcej, więc tutaj faktycznie odniosłam sukces.

 

Na co czekam?

Na taką prawdziwą jesień i zimę. Na szczęście pracuję zdalnie z domu, bo kiedy na zewnątrz robi się zimno, ciemno i mokro to nie cierpię wychodzić, jeśli nie mam ku temu wystarczająco dobrego powodu. Dlatego tym razem cieszę się na ten okres deszczu i chłodu. Chcę nadrobić czytanie, duuużo pisać, rozkochać się w planszówkach, sporo ugotować i upiec, pobawić się w robienie rzeczy własnymi rękami – zrobić las w słoju, makramę, wprowadzić kilka zmian do domu. Jako zatwardziały introwertyk czekam na okres w którym siedzenie pod kocem nikogo nie zdziwi!

Czekam też na swoją październikowo-listopadową wizytę w Irlandii u mojej Siostry! Mamy na tych parę dni mega fajne plany np. tatuaż!

 

Czuję się…

Teraz kiedy to piszę czuję się bardzo zmęczona. Emocjonalnie, psychicznie. Ostatni rok, 12 miesięcy po śmierci mojej Mamy było bardzo ciężkie. Żałoba, smutek, załamanie. Z drugiej strony złość, gniew, poczucie niesprawiedliwości. Obok tego wymagania i zobowiązania codzienności, pracy, życia rodzinnego, ogarniania wszystkich rzeczy. Przez te 12 miesięcy bardzo rzadko sobie odpuszczałam, bardzo rzadko dawałam sobie czas na smutek i odpoczynek. Nie dość, że z niczym nie zawaliłam to dołożyłam sobie na barki bardzo dużo rzeczy. Jestem z siebie dumna, ale też wiem, że to jest właśnie ten moment w którym muszę zacząć mocno dbać o równowagę. O czas na lenistwo, kokoszenie się w łóżku, niespieszne śniadania, zarywanie nocy z książką, rozmyślania i refleksje. Czas bez planów i bez zobowiązań.

 

Chciałabym…

Odnaleźć równowagę pomiędzy pracą i odpoczynkiem. Pracować mądrzej, a nie ciężej i dłużej. Zaraz wybrać się na długi spacer, a potem poczytać coś fajnego.

 

Pracuję nad…

Ulepszalnią totalnie! Bardzo cisnę z tym, żeby Ulepszalnia i jej wszystkie części – sam blog, Instagram, newsletter – wyglądały naprawdę fajnie i miały do zaoferowania maksimum wartościowych treści. Teraz też priorytetowo pracuję nad materiałem, którym będę mogła obdarowywać osoby zapisujące się na Ulepszalniowy Newsletter. Potem w kolejce jest napisanie ebooka i stworzenie własnego podcastu lub kanału na YouTube. Masa roboty!

 

Sierpień zdominował…

Instagram i pierwsze kroki na nim! Robienie zdjęć, uczenie się aplikacji do ich edycji, zabawa ze Stories, odkrywanie fajnych profilów.

 

Na pewno za 2 miesiące będę tęsknić za latem, ale w tym roku wyjątkowo, czekam też na jesień i zimę. Mam sporo fajnych planów do zrealizowania i jeszcze więcej motywacji. Zrobiłam już dokładne plany na ostatnie 4 miesiące roku i mega się jaram!

 

A co dobrego w sierpniu u Was? Podzielcie się proszę fajnymi książkami, filmami, miejscami w sieci, przepisami, ideami! Biorę wszystko!

 

 

11
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
6 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
MarcelinaDo more of what makes you happy.MartaNathaliemarcelina Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Do more of what makes you happy.
Gość

Właśnie odkryłam Twój blog i zdecydowanie zostaje tu na dłużej.

Marta
Gość

Niby taki zwykły wpis, ale jaki rozwojowy! W sensie, bardzo dobrze odpowiedzieć sobie na te wszystkie pytania, stwierdzenia na które odpowiedziałaś. Cieszę się z kontynuacji praktyki wdzieczności. To bardzo ważne, pisałam o tym na moim blogu. A co do pracy, to życzę dojścia do harmonii, też jej teraz szukam 🙂

Nathalie
Gość

Rozumiem Twoje zmęczenie. Na mnie w ostatnim roku odbiła się śmierć mojej Babci, przez cały czas towarzyszyły mi dość męczące projekty i tym sposobem końcem sierpnia poczułam się tak zmęczona, że praca szła mi jak krew z nosa… Trochę martwi mnie, że nie bardzo chyba zdążę, tak ze studentami u boku, odpocząć jesienią…
Życzę Ci powrotu optymizmu i sił po tym ciężkim dla Ciebie okresie :*

marcelina
Gość

Człowiek sam się nakręca na więcej po takim poście! Uwielbiam czytać „Tu i teraz”, a pierwszy raz to chyba u Kingi widziałam z zaparzeciherbate.pl i mega mi się spodobało.
U mnie czytanie coś poszło w odstawkę w ostatnie miesiące, bo lista przeczytanych od powrotu z wakacji nawet nie drgnęła. Za to oglądałam dobre seriale jak Ostre przedmioty, The Affair i ostatnio animację Final Space. I szykuje mi się kolejny wypad w góry, także mam zamiar dobrze przygotować się na początek jesieni 🙂

basia
Gość
basia

świetny jest Twój blog, bardzo pozytywny i autentyczny:) czytam wszystkie wpisy, robisz dobrą robotę. chętnie bym poczytała o tym czym się zajmujesz w pracy i jak Ci się pracuje zdalnie, jak się mobilizujesz? Ja k zdobyłaś swoją obecną pracę? Jakby Ci kiedys brakowało tematu to jest to interesujące. Ze stratą bliskiej osoby też się musiałam zmierzyć ale ja z kolei nie radziłam sobie tak jak ty. RAczej zawalałam, dużo spałam i dużo jadłam, ech stare czasy, życzę Ci wszystkiego najlepszego i na pewno będę czytac