Co działo się w październiku?

 

Pora na kolejne ulepszalniowe podsumowanie! Tym razem na tapetę biorę październik 🙂

 

Ulubiony cytat?

Hasło „Progres, nie perfekcja” Joasi Ceplin. W tym miesiącu zdecydowanie daleko mi było od odhaczania każdego zadania na liście i ogarniania spraw maksymalnie dobrze. Bardzo często musiałam coś odłożyć na kolejny dzień, kolejny tydzień, a nawet miesiąc. Kiedyś bardzo bym się za to biczowała, oj bardzo! Ale teraz jestem już mądrzejsza i dojrzalsza, a przede wszystkim mam więcej miłości i zrozumienia dla samej siebie. Początek jesieni, mgliste poranki, deszczowe weekendy, szare dni to nie jest coś, co sprzyja działaniu i pozytywnemu nastawieniu. Zwłaszcza z moją dolegliwością. I ja się z tym w końcu pogodziłam. Dałam sobie też przyzwolenie na gorszy czas. Teraz przemknęło mi przez myśl, że być może moje epizody depresji i obniżonego nastroju często pogłębiały się właśnie przez ten brak wyrozumiałości dla samej siebie i akceptacji bieżącej sytuacji. W październiku w końcu udało mi się bardzo zminimalizować moją listę zadań i projektów i obecnie skupiam się w całości na Ulepszalni. Po powrocie z tygodniowego urlopu w Irlandii (na którym jestem, kiedy to czytasz) mam zamiar równie mocno wziąć się za swoje zdrowie – planuję krótkie oczyszczanie/post, potem powrót do ćwiczeń, regularne spacery, wizytę u kilku lekarzy i w końcu rozpoczęcie terapii. Ale wszystko małymi krokami i po kolei!

 

Co oglądałam?

Niestety będę nudna i przewidywalna, bo dalej mocno kanał na Youtube Stanowo.com i serię Kryminalnie. Niestety zostało mi już niewiele odcinków do obejrzenia, ale to może nawet lepiej, bo teraz chciałabym nadrobić duże braki w czytaniu. Jeśli chodzi o serię Kryminalnie to zdecydowanie moimi ulubionymi odcinkami są ten o siostrach Ericksson, o dzieciach z Kurim, Amandzie Knox (jest też o niej super dokument na Netfliksie) i sprawie Johna Zery. Widziałam też naprawdę dobry film, który polecałam na swoim Instagramie – „Apostoł” do zobaczenia na Netfliksie. Jestem zdania, że bardzo ciężko tam o dobry film, więc tymbardziej polecam, ale uwaga bo jest bardzo mocny! Udało mi się też trafić na dość oryginalny horror, co jest trudne, bo jestem horrorową weteranką i widziałam ich już masę! Ten film to „Mara” opowiadający o paraliżu sennym (przydarzył się Wam kiedyś? mi wiele razy!) i zmorze, która nawiedza bohaterów przez sen. To dla mnie dość ciekawe, bo pamiętam moją prababcię, która opowiadała mi i mojemu rodzeństwu o zmorze, która przychodzi w nocy. Słyszeliście o niej kiedyś?

 

Co przeczytałam?

Ebooka Oli Budzyńskiej „Promocja i sprzedaż w biznesie online. Autentycznie, bez ściemy i po ludzku który oczywiście bez dwóch zdań jest świetny. Dla mnie największą wartość przedstawiają te pozycje o biznesie online, które podają konkretne wskazówki, rozwiązania, rzeczy do wprowadzenia. I Ola właśnie tak robi, bo jest zawsze merytorycznie ukierunkowana we wszystkim co tworzy. Dla mnie to najwyższa wartość, bo jestem mocno wyczulona na psychologiczne dyrdymały i piękne słowa, które nic konkretnego nie mówią. Zapewne o ebooku Oli słyszał cały internet i jeszcze trochę, ale nie zaszkodzi wspomnieć raz jeszcze. Ja podczas lektury zapisałam kilka stron w formacie A4 wypełnionych konkretnymi działaniami do wykonania. To lubię.

 

Do czego wróciłam?/Co zaczęłam robić?

Zaczęłam odpoczywać! W tym miesiącu zaliczyłam mocny spadek nastroju. Po raz pierwszy w życiu zauważyłam jak wielki ma to wpływ na moje ciało i zdrowie fizycznie. Straciłam apetyt, stałam się bardzo nerwowa, rano nachodziły mnie ataki płaczu, byłam bardzo napięta, zaczęłam odczuwać nerwobóle, pogorszył się stan mojej cery, z ledwością wchodziłam po schodach! W tym miesiącu narzuciłam sobie dość ambitny projekt – wypuściłam swojego pierwszego darmowego mini ebooka (tylko w formacie pdf, ale dla mnie to duży sukces!), zajęłam się jego promocją i musiałam ogarnąć sporo technicznych kwestii, które nie są moją najmocniejszą stroną. Poza tym w mojej pracy zawodowej miałam bardzo intensywny i wymagający czas, był to okres wielu poważnych projektów. W końcu się poddałam i skapitulowałam z ambitnymi listami zadań, zrobiłam listę minimum na kilka tygodni i zaczęłam o wiele więcej odpoczywać. A musicie wiedzieć, że odpoczywanie nie jest dla mnie łatwe!

 

Na co czekam?

Oczywiście, że na mój urlop w Irlandii (kiedy to czytacie to już na nim jestem). Naprawdę czuję, że mocno zasłużyłam sobie na ten jesienny urlop. Wiem, że będę trochę tęsknić za rozwijaniem Ulepszalni, ale myślę też, że ten tydzień naładuje mnie nową energią, motywacją i da mi dużo inspiracji. Po powrocie mam zamiar poświęcić cały weekend na porządne, konkretne, zdroworozsądkowe zaplanowanie kolejnego roku, bo ja funduję sobie styczeń już w listopadzie! Nie chcę czekać z planami na nowy rok i magiczny nowy początek. Myślę, że to też pozwoli mi wykorzystać dobrą energię i motywację po urlopie.

 

Czuję się…

Jestem dokładnie pomiędzy mocno psychicznie i fizycznie trudnym i wyczerpującym okresie a odpoczynkiem, błogim lenistwem i masą przyjemności, więc czuję bardzo miłe podekscytowanie i kumulację nowej energii.

 

Chciałabym..

Działać równie konsekwentnie co do tej pory, bo wcale nie jest to dla mnie łatwe. Moja żałoba po śmierci Mamy nadal jest bardzo intensywna i w tym momencie wydaje mi się, że nigdy nie poczuję się już lepiej, że zawsze będę odczuwała ten ból, stratę, tęsknotę i rozpacz tak mocno jak teraz. Wiem też, że dzięki działaniu jeszcze się nie poddałam. Chciałabym cały czas pamiętać o tym jak dobrze mi idzie, jak świetnie sobie radzę i że Mama na pewno byłaby ze mnie dumna.

 

Pracuję nad…

Darmowym wyzwaniem podczas którego będziemy pracować nad rozhulaniem Waszych blogów. Mam zamiar maksymalnie napakować je merytoryką i konkretami. Niedługo wystartuję z zapisami, prawdopodonie najszybciej dowiedzą się o nich osoby zapisane na Ulepszalniowy Newsletter. Jeśli jeszcze Cię tam nie ma, możesz zapisać się TUTAJ.

 

Październik zdominował…

Mini ebook „Bój się i rób, czyli jak rozhulałam bloga w 4 miesiące”. Dał mi popalić, uwierzcie. Pospinanie ze sobą wszystkich banerów, linków i zapisów tak, żeby wszystko było spójne i umożliwiało pobranie ebooka to był koszmar!

 

A co dobrego w październiku u Was? Podzielcie się proszę fajnymi książkami, filmami, miejscami w sieci, przepisami, ideami! Biorę wszystko!

 

 

 

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Marta Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Marta
Gość

Ja uczę się na nowo odpoczywać, coś słabo mi idzie.. non stop pnę do przodu i czuję wyrzuty sumienia jak usiądę przed netflixem 🙂 ale uczę się i odpoczynku Tobie życzę!