Czy znasz i wykorzystujesz swoje mocne strony?

 

Czy jesteś świadomy swoich mocnych stron? Bo ja nie zawsze.

 

Zaczęłam pracować zdalnie jako Project Leader w listopadzie 2017 roku. To była pierwsza moja tak odpowiedzialna praca, składająca się w całości z działania z komputerem – mailowy kontakt z klientem, obsługa zamówień, tworzenie contentu, grafik, email marketing, praca nad materiałami merytorycznymi. Masa  NOWYCH rzeczy, codziennie robiłam coś, czego nie robiłam nigdy wcześniej. Do tej pory o wiele więcej doświadczenia miałam jako kasjerka, pracownica parku dinozaurów czy osoba licząca towar podczas inwentaryzacji.

 

Na szczęście moja Szefowa to bardzo mądra, dojrzała i świadoma siebie kobieta i bardzo wspiera mój rozwój zawodowy, ale także ten osobisty. Pewnego więc dnia podczas naszej codziennej rozmowy na Skype zeszłyśmy na temat mocnych stron i świadomości swoich sukcesów. To było potrzebne, bo ja bardzo wątpiłam w siebie i to co potrafię. Wtedy akurat konkretnie w to czy potrafię dobrze pisać. Dostałam więc od swojej Szefowej zadanie – spisanie wszystkich sukcesów związanych z pisaniem (i nie tylko) i trzymanie tej listy gdzieś, gdzie będę ją codziennie widzieć.

 

Lista okazała się całkiem rozbudowana, znalazło się na niej między innymi:

  • Wygrany konkurs ortograficzny w powiecie (a pisałam te dyktando ołówkiem i byłam wtedy najbardziej niepewną siebie dziewczynką, nieśmiałą i uważającą się za gorszą od innych, donaszającą ubrania po starszej siostrze pośród pewnych siebie, uśmiechniętych dzieci, ubranych w nowe i ładne ubrania)
  • Sukcesy w drużynie piłkarskiej dla dziewczynek, która nie pociągnęła długo, ale jednak kiedy jeszcze istniała to byłam jedną z lepszych zawodniczek (chociaż przegrałyśmy każdy możliwy mecz, byłam taką najlepszą z najgorszych)
  • Moje wypracowania w liceum były przedstawiane przez nauczycielkę jako wzory do naśladowania i co ważniejsze od tego – pisanie naprawdę przychodziło mi z łatwością
  • Moje sukcesy w każdej pracy-na większości stanowisk sobie bardzo dobrze radziłam i zazwyczaj byłam uznawana przez pracodawców za solidną firmę

 

 

Jak poznałam swoje mocne strony?

Przełomem w poznaniu swoich mocnych stron było dla mnie także przeczytanie książki Tomasza Marca pod tytułem „Naturalna pewność siebie. Siła, która zmieni Twoje życie”. Postanowiłam poszukać swoich mocnych stron aktywnie. Chociaż miałam przekonanie, że raczej się żadnych istotnych zalet nie doszukam. Jednak dzięki książce zadałam sobie kilka pytań, które naprowadziły mnie na fajne wnioski:

Co lubię robić?

Co najchętniej robię w wolnym czasie?

Do czego tęsknię, kiedy muszę zrobić coś innego?

O czym myślę, kiedy muszę pracować?

Jakie moje mocne strony wymieniają moi bliscy czy znajomi?

Co robiłabym, gdybym nie musiała pracować?

Co chciałabym robić na emeryturze?

W czym jestem dobra?

Co potrafię robić?

Za co jestem chwalona?

Co mogłabym robić całymi dniami?

Do jakich zajęć rwę się sama?

Co sprawia mi największą radość?

Co przychodzi mi łatwo?

Do czego mam dryg?

 

Wypisałam wszystko, co wychodziło mi dobrze

Najpierw odpowiedziałam sobie na te pytania. Okazało się, że mam mocne strony o których po prostu zapominam. Po wypisaniu własnych pomysłów zapytałam też narzeczonego o to co on uważa za moje zalety i w czym według niego jestem dobra. Myślę, że warto pociągnąć za język kogoś bliskiego, bo na pewno będzie tak, że dostrzega on coś, czego my nie widzimy (bo np. nie wydaje się nam niczym specjalnym). Moje mocne strony, które znalazłam to:

  • pisanie,
  • blogowanie,
  • planowanie,
  • kręcenie hula hopem,
  • pomoc osobom dotkniętym depresją (wsparcie ich radą i podzielenie się swoim doświadczeniem),
  • opieka nad zwierzętami,
  • tańczenie,
  • robienie Bullet Journal,
  • gotowanie (chociaż w życiu bym tak nie pomyślała to chyba jednak mam trochę do tego zdolność),
  • pisanie tekstów,
  • uczenie się,
  • tworzenie strategii,
  • kreatywność,
  • empatia i słuchanie,
  • dobry gust filmowy,
  • wiedza z zakresu rozwoju i psychologii.

 

Oczywiście nie wszystkie z tych rzeczy są oryginalne. No bo czytać lubi prawie każdy, a dobry gust filmowy – co począć z czymś takim? Poza tym gotować lubię, ale nie jestem w tym mistrzem i nawet nie mam takich ambicji. Myśl, że moje mocne strony nie są niczym specjalnym, nie dawała mi spokoju. Ale staram się już o tym w ten sposób nie myśleć. Nie wszyscy bowiem potrafią dobrze pisać, nie wszyscy mają dobry kontakt ze zwierzętami, nie wszyscy są empatyczni i nie każdy potrafi tańczyć. Moje mocne strony są istotne i mają dużą wartość.

 

I poszukałam praktycznych zastosowań moich mocnych stron

Kolejnym zadaniem, które sobie wyznaczyłam było znalezienie obszarów w których mogłabym się rozwijać biorąc pod uwagę moje mocne strony. A więc co mogę zrobić z tym, ze potrafię pisać czy tańczyć? Jak mogę to wykorzystać w praktyce? Oto pomysły na które wpadłam:

  • wolontariat (w związku z empatią),
  • zajęcia dance hula hop (w związku z kręceniem hula hopem),
  • stworzenie darmowego wyzwania (w związku z pomocą osobom dotkniętym depresją),
  • pomoc w schronisku (w związku z opieką nad zwierzętami),
  • napisanie poradnika (pisanie),
  • rozwój bloga (blogowanie),
  • stworzenie e-magazynu (pomoc chorym),
  • eksperymenty w kuchni (gotowanie),
  • stworzenie warsztatów (pomoc chorym),
  • napisanie ebooka (pisanie i rozwój bloga),
  • zajęcia taneczne (taniec),
  • pisanie dla jakiegoś magazynu (pisanie tekstów),
  • pisanie na portal filmowy (pisanie i dobry gust filmowy),
  • pójść na terapię (rozwój wiedzy psychologicznej),
  • przepracować książkę „Trening kreatywności” (kreatywność),
  • udział w Dyskusyjnym Klubie Książki (czytanie książek),
  • robić projekty DIY (kreatywność),
  • udział w kursach online (uczenie się),
  • pójść na studia (uczenie się),
  • realizacja pomysłów z Pinteresta (kreatywność i Bullet Journal).

 

A to nie wszystkie pomysły, które wpadły mi do głowy po zadaniu sobie pytania – co ja mogę zrobić z tym, że jestem w czymś dobra?

 

Zaczęłam robić nowe rzeczy

Żeby odnaleźć swoje mocne strony musiałam zacząć coś robić. Tak było z czytaniem, pisaniem bloga czy kręceniem hula hopem. Inaczej bym się o nich nie dowiedziała. Ostatnio zaczęłam działać z Instagramem, pisać newsletter, uczyć się robić nowe zdjęcia, próbować nowych treningów, malować akwarelami.

 

Co ważne – nie we wszystkim muszę być dobra. Nie wszystko musi być moją mocną stroną. Mogę być w czymś słaba, taka sobie. Mogę i powinnam robić rzeczy ot tak, po nic.

 

 

Na koniec mam dla Was jeszcze dwa fajne i bardzo przydatne linki z których sama korzystałam. Oto one:

 

Jak poznać swoje mocne strony i jak z nich korzystać?  Blog Andrzeja Tucholskiego (super tekst, ćwiczenie i webinar)

 

Jak odkryć swoje mocne strony? Pracownia Edukreacji (bardzo polecam wszystkie ćwiczenia!)

 

 

 

A Ty znasz swoje mocne strony? Wykorzystujesz je na co dzień?

 

 

 

4
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
Marcelinamatylda_makMarta Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
matylda_mak
Gość
matylda_mak

Muszę koniecznie zrobić listę moich mocnych stron, to na pewno pomoże mi się ukierunkować i też w końcu uwierzyć w siebie 🙂 Jest coś czym się mega zainspirowałam. Chyba w poprzednim poście o tym pisałaś, albo na insta, że jesteś introwertyczką i „zmuszasz” się do robienia nowych rzeczy, od których normalnie zawsze próbowałaś uciec – tak mniej więcej. Ja mam tak samo, jeśli coś jest dla mnie wyjściem z mojej strefy komfortu, to nawet jeśli bardzo chce to zrobić, znajdę 100 argumentów, aby jednak tego nie zrobić. Spodobało mi się, że stawiasz sobie takie mniejsze i większe wyzwania. Więc wczoraj… Czytaj więcej »

Marta
Gość

Uwielbiam samorozwój, samopoznanie. Odpowiedziałam sobie już na setki podobnych pytań, ale nie zawsze doceniam swoje zalety i osiągnięcia i uważam je za wsyatrczająco dobre. Ale pracuję nad tym. Dzięki za tekst.